marzec2

Napięty terminarz

dodano: 2 marca 2014 przez Smadi


 Środa

Wyjazd do Polski, na domiar złego nie działają nam wycieraczki..

 

Czwartek

Jedziemy po kartony, worki i taśmy - zaczynamy się pakować - ciuchy, pościele, ręczniki, szkło, naczynia, garnki, sprzęty, obrazy, zegary, kosmetyki, dosłownie wszystko. 

W międzyczasie auto u mechanika celem wymiany płynów hamulcowych, olejów i innych - sporo ostatnio natrzaskaliśmy tych kilometrów, więc trzeba. 800 zł nie nasze. Wycieraczek nie naprawili, bo nie wiedzą jak, bo to tyle elektroniki, bo nie mają odpowiedniego oprogramowania itp itd.

 

Piątek

Dziś urodziny Marty, no niestety.. my w torbach i kartonach walczymy.

 

Sobota

 

Z tatą i kuzynem znosimy wszystkie wory i kartony do auta naszego i taty. Odbieramy klucze do nowego mieszkanka. Jedziemy 2 razy 2 autami, bo tyle tego, a gdzie tam jeszcze. Tata pomaga rozkręcić meble, mężuś rozkręca żyrandole, lampy i inne. Wieczorem jeszcze z tatą wypowiedzieć umowę w plej. I wreszcie o 19 możemy usiąść w trójkę(z mężem i kuzynem) i zamówić pizzę i napić się piwka(lemoniadowe jeszcze zniosę). 

 

Niedziela

 

Czas żeby chwilę odpocząć przed jutrem i odwiedzić rodziców. Rano do mojej mamy, popołudniu do teściów.

 

Poniedziałek

Działamy dalej, Wszystkie meble czekają na przygotowanie do wywiezienia. Folia w dłoń i owijamy jak świstaki w sreberka, każdą szafkę. No i a to meble, a to komoda, a to półki, a to stół, krzesła, biurko, trójkątne półki, kuchenka gazowa, automat..etc. Chłopcy przyjechali nam pomóc z dostawczym autem dopiero...po 17. Tyle mieli pracy że wcześniej nie dali rady. I tak zleciało prawie do 21, bo jeszcze trzeba było odebrać nasze auto z kolei od elektronika - wycieraczki działają  -> koszt? 500 zł. Dziękujemy! 

I jeszcze nowi lokatorzy oglądają stare mieszkanie! Z milionem pytań i podejściem piekła rodem pt: "możemy jutro wejść malować" , "oczywiście zawsze marzyłam żeby spać w pokoju świeżopomalowanym.

 

Wtorek

Przeprowadzka przeprowadzką, ale jeszcze inne rzeczy czekają. Jedziemy do Urzędu Skarbowego załatwić sprawę rozliczenia z podatku. Potem rozpakowywanie, układanie mebli i sprzątanie ogólnego "syfu" nowego mieszkania. Widzę się tu - to zdanie, którego nie mogłam powiedzieć o poprzednim mieszkaniu mimo 2 lat tam spędzonych, a które dziś już mogę powiedzieć o tym mieszkaniu. Sklep widzę z okna, tak jak i auto. Piętro pierwsze - nie trzeba się wspinać. Za domem nieopodal przychodnia i przedszkole. Do przystanku 300 metrów. Czego chcieć więcej?

Wieczorem jeszcze na 19 badanie piersi u lekarza.

Godz. 21 padam na twarz. Pierwsza noc na nowym mieszkaniu ;]

 

Środa

 

Godzina 8 rano witamy panów ze spółdzielni - sporządzamy protokół zdawczo-odbiorczy. Oddaliśmy też stare mieszkanie we władanie nowych właścicieli, bo zaczynali być natarczywi. Popołudniu wpada teściowa żeby podnieść nas na duchu, że sprzątania wcale nie ma dużo.. (końca nie widać ;P) I tak pomogła nam wysprzątać pokój, jadalnie i przedpokój, okna pomyte, firany nowe wiszą i zachęcają do mieszkania. 

 

Czwartek

 

Zatankować auto, na zakupy, tu tam.. Na 13 dentysta (masakra!) jedno znieczulenie i każdy jest odważny ;] Potem po mamę, teściową i tak oto przy tłustym czwartku i chyba 20 pączkach(których ja po dentyście nie mogłam ruszyć) wysprzątaliśmy kuchnię i łazienkę. Sypialnia jedyna została zagracona kartonami, których chwilowo nie ma gdzie wypakować. Szafy zabudowane zostały w starym mieszkaniu, bo.. nie były nasze. Tutaj musimy urządzić się z głową. Ale spać jest gdzie, zjeść i umyć się też, więc żyć  i mieszkać już można! Ah..

 

Piątek

Dzień ostatni. Jeszcze jeden lekarz potwierdzający jedynie, że można rodzić dzieci i już można jechać pytać o ceny wymiany okien, drzwi zew i wew. Pożegnać się z teściami, rodzicami , spakować się i spać

 

Sobota

Wyjazd do Holandii.. z ciężkim sercem, bo już mamy gdzie wracać... Pozostało nam tylko zapracować na urządzenie mieszkanka, zaoszczędzić troszkę i mamy nadzieję, że wrócimy już w trójkę z końcem roku do Polski.

Boże dopomóż. Zdrowia daj tylko reszta sama się ułoży.

 

 

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
sabinacate 2 marca 2014 sabinacate napisała:

Ważne, że mieszkanko już jest, a reszta się ułoży:). Pozdrawiam!!!


zgłoś
sabinacate 2 marca 2014 sabinacate napisała:

P.S. Zazdroszczę wyjazdu do Polski, też bym chciała!


zgłoś
Smadi 2 marca 2014 Smadi napisała:

Napewno odwiedzisz jeszcze Polskę :) kto wie, może nawet się spotkamy, do Rudy niedaleko :) pozdrawiam ;)